Nie jesteś zalogowany na forum.
Strony: 1


"Nie ma wolności dla człowieka, jak długo nie pokonał on strachu przed prawdą."

Offline


Przechadzam się korytarzem patrząc na numery na drzwiach sal i gabinetów gdy nagle na kogoś wpadam.

Offline


- Cholera - mruczę. - Przepraszam.
Patrzę na dziewczynę. Blondynka. Ta sama co na stacji.
- Znowu ty? - pytam nieco rozbawiony.

Offline


- O tym razem przeprosiłeś jak miło.- marszczę brwi.- Znowu się spotykamy panie gburze.

Offline


- Na serio? Panie gburze? - dopytuję ze śmiechem. - Tak jak by zostałem oblany gorącą kawą i troszkę się spieszyłem. Zazwyczaj jestem nieco bardziej pogodny - mówię z uroczym uśmiechem. - Tak więc mogę przeprosić cię za tamto. Przepraszam - udaję, że ciężko mi wypowiedzieć to słowo po czym zaczyna się śmiać.

Offline


- O matko niezmiernie mi przykro stracenia jakże cennej kawy i koszulki.- śmieję się.- Wreszcie doczekałam się przeprosin, ale naprawdę nie trzeba było wtedy uciekać, nie gryzę.- śmieję się a po chwili dodaję.-Chyba nie gryzę, nie testowałam jeszcze.

Offline


- I nie testuj - odpowiadam ze śmiechem. - Studiujesz tu - stwierdzam fakt. - Co? -pytam wskazując na korytarz. - Wybacz ale muszę trochę przyspieszyć. Idziesz w tamtą stronę?

Offline


- Studiuję aktorstwo i tak idę w tamtą stronę.- kiwam energicznie głową.- Jestem Jessie, miło mi poznać.

Offline


- Dean - mówię, ściskając dłoń dziewczyny i ruszając korytarzem do przodu. - Przyjechałaś z daleka? - wypytuję.

Offline


- Na pewno nie z odległego kraju.- kręcę głową.- Z Bostonu ale chodziłam do liceum w Paryżu.

Offline


Krzywię się nieco.
- Aha - mruczę. Marszczę brwi. - A czemu nie zostałaś w Paryżu?

Offline


- Lubię podróżować, zwiedzać świat.- Wzruszam ramionami.- A ty od zawsze tu mieszkasz?

Offline


- Taak. Od zawsze. To chyba nieco za długo, nie uważasz? - pytam rozbawiony.

Offline


- Ja bym tyle nie wytrzymała.- kręcę głową.- Praktycznie od zawsze podróżuję, najpierw z rodzicami a potem sama, prawie nigdzie nie zatrzymuję się na stałe.- uśmiecham się lekko.

Offline


- Może tu ci się spodoba - stwierdzam stając pod drzwiami. - Dobra. Tu musimy skończyć na razie. Ale nie koniecznie musimy kończy w ogóle. Chcesz się umówić na kawę? - pytam.

Offline


- Jasne, z chęcią.- kiwam głową.

Offline


wyciągam telefon.
- Podaj mi tylko swój numer to się potem jakoś zgadamy.

Offline


Wymieniamy się numerami telefonów.- Do zobaczenia kiedyś.- uśmiecham się.

Offline


- Cześć - żegnam się i wchodzę nieco spóźniony na wykład. Pospiesznie zajmuje miejsce i wkładam telefon do kieszeni.

Offline
Strony: 1